Jeśli podróże w czasie byłyby możliwe, zapewne niejednemu i niejednej zdążyłabym podczas chociaż takiej krótkiej, dziesięciominutowej, zatopić czubek buta w rzyci. A na taką podróż ubrałabym buty z czubem, jakie były modne w roku 2003. W obronie uciśnionych i złamanych serc dzieliłabym razy niczym Anioł Zemsty. A na koniec obowiązkowo rzygałabym tęczą.
Ot Internet.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz
Uwaga: tylko uczestnik tego bloga może przesyłać komentarze.