Prawda, piękno, dobro napisał ten ziom od taniego wina. Prawda jest droga, piękno niepotrzebne, ale bez tego ostatniego...
Wierzę w to, że w ludziach tkwi dobro. Że są dobrzy z natury, tylko czasem trzeba wbić głębiej ich dusze szpadel, żeby pokłady dobra znaleźć. Wierzę, że dobro można wyciągnąć za uszy. Wierzę w to, że ten, co bije słabszego powinien zgnić w więzieniu, a ten co krzywdzi dziecko zawisnąć na szubienicy. Wierzę, że dobro jest. Jeszcze wierzę w to, że trzeba próbować do bólu. Jak raz nie wyszło, spróbować jeszcze, jeśli to co chce się zrobić jest warte próbowania. Wierzę w to, że nawet, jak się wywalimy, to jest coś warte.
Tylko, jak się spotkam z tym ludzkim złem to ręce mi się trzęsą. Staram się być superbohaterem i ratować świat, ale sama nie daję rady. Za dużo do uratowania, a ja mam tylko dwie ręce, jeden różowy rower do dyspozycji i Golfa III. Need help. Anyone? Ręce mi się ostatnio zbyt często trzęsły...
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz
Uwaga: tylko uczestnik tego bloga może przesyłać komentarze.