...
-Te faaa enn.
-Tee fał en.
- Nie babcia. Teee Faaał En.
- Tefaen.
- Babcia, fał, przecież mówię wyraźnie.
- Ja też.
Tak ciężko było babcię namówić do nauczenia wymawiania nazwy stacji, którą teraz uroczo skumulowano w TVN Trwam. A Polsat sprzedają. Podobno. Z Radia Maryja to się śmiała. W sanatorium w Ciechocinku kupiła sobie takie radyjko na bateryjki z głośniczkiem i słuchała wieczorami. Mówiła, że dla relaksu.
-Jakie głupie baby tam dzwoniu. Czego nie opowiadaju. Świat nie opowi.
Ciocia też miała takie radyjko, ale przy burzy jej wybuchło w tym Ciechocinku. Mówiła, że mało zawału nie dostała i nitrogliceryna pod język.
- Po tym Ciechocinku to latasz babcia jak perszing.
- Ano jakoś lepiej się czuję. Zabiegi mam. Śniadania takie dają i szynka i masło na osobnym talerzyku. I z ciotką tylko na pokazy chodzimy, ale to takie głupoty.
...
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz
Uwaga: tylko uczestnik tego bloga może przesyłać komentarze.